Partner wydania
Najbiedniejsi spłacają swoje długi, a ci których nigdy nie było stać na jakikolwiek kredyt, są dziś partnerem do rozmowy dla firm pożyczkowych i banków. Coraz optymistyczniej bowiem rodziny oceniają swoją sytuację finansową. Jaki ma w tym udział program Rodzina 500 Plus?

O programie Rodzina 500 plus można byłoby mówić dużo. W swoim założeniu miał przyczynić się do wzrostu urodzeń. Póki co, lekki wzrost jest zauważalny, ale super boomu urodzeniowego nie ma, z pewnością rodzinom z dziećmi żyje się bardziej znośnie. Zmieniły się także ich potrzeby oraz priorytety.
Raport GUS pokazuje, że sytuacja finansowa poprawia się generalnie we wszystkich segmentach. Trend bogacenia się Polaków jest mocno zauważalny od paru lat, zwiększa się wartość nabywcza pieniądza (choć w ostatnich dwóch latach nieco wyhamowała), zmniejsza się też bezrobocie.

Wzrósł odsetek gospodarstw oceniających swoją sytuację materialną jako raczej dobrą albo bardzo dobrą (33,5 proc. gospodarstw domowych ogółem wobec 28, proc. w 2015 r.) oraz obniżył się odsetek gospodarstw postrzegających ją jako raczej złą albo złą (13,0 proc. wobec 15,7 proc. w 2015 r.).

Równie optymistycznie brzmią informacje o naszych dochodach i wydatkach, które jak co roku zbadał Główny Urząd Statystyczny, (raport „Budżety gospodarstw domowych w 2016 r. ukazał się 20 września). Przeciętny miesięczny dochód na 1 osobę wyniósł w ubiegłym roku 1475 zł i był wyższy o 7 proc. od dochodu z roku 2015. Poprawiła się także sytuacja rodzin z co najmniej 3 dzieci. Choć nadal znajdowały się w najtrudniejszej sytuacji, to ich dochód na jedna osobę wzrósł aż o 25,2 proc.. Świadczenie 500 plus stanowiło 16,8 proc. rozporządzanych dochodów.

Tysiące dzieci dzięki 500 plus wyjechało na wakacje

Tysiące dzieci dzięki 500 plus wyjechało na wakacje

Źródło: iStock.com

Biedni próbują dogonić najbogatszych

Raport GUS pokazuje, że w Polsce wzrósł odsetek gospodarstw domowych oceniających swoją sytuację materialną jako raczej dobrą albo bardzo dobrą (33,5 proc. gospodarstw domowych ogółem wobec 28,5 proc. w 2015 r.) oraz obniżył się odsetek tych, którzy postrzegają ją jako raczej złą albo złą (13,0 proc. wobec 15,7 proc. w 2015 r.).

Różnica między dochodami najbiedniejszych a najbogatszych także maleje. Wynika to głównie z podniesienia płacy minimalnej, poprawy koniunktury, a w przypadku rodzin wielodzietnych - także program 500 plus.

W 2016 roku 20 proc. najbogatszych Polaków zarobiło 5,2 raza więcej niż 20 proc. mieszkańców o najwyższych dochodach. Rok wcześniej było to ponad 6 razy więcej. Co ciekawe jednak, najuboższe rodziny wciąż wydają więcej niż zarabiają.

Wynikać to może z tego, że nasze przewidywania co do przyszłości są bardzo optymistyczne. W ciągu najbliższych dwóch lat ponad połowa z nas spodziewa się podobnych dochodów do ubiegłorocznych, a aż jedna piąta wyższych.

– Gospodarka się rozwija, zarabiamy coraz więcej, ale nasze aspiracje także rosną, co sprawia, że potrzebujemy coraz więcej, by pozytywnie oceniać swoją sytuację. Stąd ten optymizm i większa skłonność do pożyczania – mówi Anna Karasińska, ekspert ds. badań rynkowych Provident Polska, największej w Polsce organizacji finansowej.

Na co w ubiegłym roku najczęściej polskie rodziny wydawały pieniądze? Według GUS, mimo tendencji spadkowej, nadal na pierwszym miejscu jest żywność i napoje bezalkoholowe. To co czwarta wydawana z domowego budżetu złotówka. 17,8 proc. pochłaniają natomiast wydatki związane użytkowaniem mieszkania lub domu i koszty energii

Więcej na edukację…

Program 500 plus wspiera też edukację wśród najbiedniejszych dzieci

Program 500 plus wspiera też edukację wśród najbiedniejszych dzieci

Źródło: iStock.com

Mimo że codzienne koszty utrzymania to wciąż niemal połowa comiesięcznego budżetu milionów Polaków, to pieniędzy z 500 plus nie wydajemy na ten cel.
Z danych BIG Info Monitor, wynika, że warta ponad 2,1 mld zł miesięcznie pomoc państwa jest w pierwszej kolejności przeznaczana na edukację i odzież (ex aequo). Na dalszym, ale wysokim miejscu znalazło się oszczędzanie i wyższe wydatki na zabawki. Wśród wydatków finansowanych pomocą 500 plus, które zdobyły co najmniej kilkanaście procent wskazań, znalazły się także poprawa warunków mieszkaniowych, rozrywka oraz kultura – wylicza Halina Kochalska, rzecznik BIK Info Monitor.

….i na wakacje

W ubiegłym roku na letnie wakacje wyjechało 17 mln Polaków, czyli 1,5 mln więcej niż w 2015 roku. Według corocznego badania Barometr przeprowadzonego przez Provident, w tym roku z wakacyjnego wypoczynku skorzystało co najmniej 43 proc. Polaków przeznaczając na ten cel o ok. 570 zł więcej niż rok wcześniej, czyli średnio ok. 2870 tys. zł na gospodarstwo domowe.

Jednocześnie, jak wskazuje Anna Karasińska z Provident Polska – połowa rodzin wciąż jednak musi oszczędzać na wakacyjny wyjazd. Tylko co czwarta może je sfinansować z bieżących dochodów, a niemal milion osób (840 tys. zł) postawiło w ubiegłym roku na pożyczkę. Co ciekawe – deklarowały to głównie osoby z dochodami powyżej 5 tys. zł miesięcznie (57 proc.) i tylko 19 proc. z dochodami mającymi poniżej 2 tys. zł.

– W tym roku moje dzieci po raz pierwszy zobaczyły Bałtyk – mówi Patrycja Piegońska z Wrocławia, samotnie wychowująca czwórkę dzieci. – Nie pracuję na etacie, bo najmłodsze dziecko ma 4 lata, więc nawet gdybym poszła do pracy, nie stać byłoby mnie na opiekunkę. Dotychczas naszym głównym dochodem były alimenty, pomoc z opieki społecznej i niewielkie środki z drobnych zleceń. Było bardzo ciężko. Dziś udaje nam się normalnie żyć i nawet pozwolić sobie na odrobinę szaleństwa – podkreśla z zadowoleniem.

Źródło: iStock.com

Wciąż pożyczamy

Dlaczego nadal pożyczamy, mimo poprawy zasobności naszego portfela i obecności programu 500+? Bo nie umiemy oszczędzać. Nie mamy do tego predyspozycji, a czasami nie mamy z czego odłożyć. Posiadając dodatkowe środki wolimy je od razu wykorzystać nie inwestując i nie martwiąc się o zabezpieczenie swojej przyszłości. Trudno się temu dziwić skoro jedynie jedna trzecia rodzin uważa, że dzieci do 18 roku życia powinny odebrać pełną edukację w zakresie finansów i uczyć się odpowiedzialności finansowej i aż 15 proc. rodziców nie podejmuje żadnych dodatkowych działań związanych z edukacją finansową dzieci. Tak wynika z badań przeprowadzonych przez PBS, na zlecenie Providenta.

Statystyczny Polak na życie przeznacza ponad 60 proc. swoich dochodów, na przyjemności i rozrywki dla siebie i rodziny – 14 proc. na inne wydatki – 15 proc. zaś na ewentualne oszczędności – o ile w ogóle oszczędzamy – 10 proc..

Mniej niesolidnych dłużników

Nie wszyscy, którzy otrzymują świadczenie pieniądze z 500 plus (czyli ok. 10 proc. społeczeństwa) przeznaczają środki na rozrywkę czy wakacje. Jak wynika z danych Raportu InfoDług przygotowanego w oparciu o bazy BIG Info Monitor oraz BIK - niemal co trzeciej rodzinie korzystającej z programu środki pozwoliły wyplątać się z zaległych długów lub przynajmniej je zmniejszyć.

Jednocześnie co dziesiąta rodzina przyznaje, że pomoc rządu zwiększyła ich zdolność kredytową lub w ogóle umożliwiła zaciągnięcie nieosiągalnej wcześniej pożyczki lub kredytu.

- Wraz z uruchomieniem programu 500 plus w bazach BIG InfoMonitor i BIK maleje odsetek niesolidnych dłużników z zaległościami na niższe kwoty, do 2 tys. zł, które stosunkowo najszybciej można zwrócić w efekcie korzystania z programu – mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Dane? Gdy na koniec marca 2016 roku odsetek osób z zaległościami zarówno kredytowymi, jak i pozakredytowymi wynosił 32,2 proc., to na koniec czerwca tego roku było to 29,8 proc.. Zmianę szczególnie widać w BIG InfoMonitor, gdzie na koniec I kwartału 2016 r. zaległości do 2 tys. zł, przeterminowane o minimum 60 dni, miało 38,2 proc. wpisanych do rejestru, a po II kw. 2017 roku – 33,8 proc..

Na chleb już nie pożyczamy

Nasze rosnące dochody sprawiają, że z roku na rok rośnie chęć do zakupów, a tym samym wartość kredytów i pożyczek zaciąganych przez Polaków. W ciągu ostatnich 20 lat zwiększyła się ona ponad dwudziestokrotnie – z ok. 32 mld zł do ponad 660 mld zł.

To dane Narodowego Banku Polskiego. Tylko w ubiegłym roku wartość kredytów konsumpcyjnych i pożyczek wyniosła już blisko 82 mld zł (wzrost o ponad 2 proc. rok do roku). Większości z nich udzieliły banki.

Rośnie jednocześnie znaczenie firm pozabankowych – należy do nich już ponad 4 proc. rynku kredytów i pożyczek konsumpcyjnych. Szczególnie jeśli chodzi o pożyczki do 1 tys. zł. Sam Provident Polska udziela finansowania na ok. 2 mld zł rocznie.

Anna Karasińska zauważa, że paradoksalnie im wyższe dochody, tym większa skłonność do pożyczania, ale nie na życie. Chodzi o bardziej ambitne cele. To głównie interesujące podróże, edukacja dzieci, czy lepszej jakości sprzęt elektroniczny i sportowy.

– Może to wynikać z faktu, że osoby o wyższych dochodach stać na odroczone w czasie finansowanie potrzeb, czyli na spłatę pożyczki zaciągniętą na te cele. Należy także pamiętać, że dla tej grupy nie są to już cele wyższe. Dla osób o zasobniejszych portfelach, rozrywka i wypoczynek wchodzą w skład podstawowego koszyka dóbr, dlatego trudno odmówić im sobie takiego wydatku, nawet jeżeli w danej chwili muszą zaciągnąć na to pożyczkę – podsumowuje Anna Karasińska.