Ceny za najlepsze apartamenty w Cannes w trakcie trwania festiwalu filmowego zaczynają się od 10 tysięcy złotych za dobę. Zwykle są rezerwowane z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, a na promenadzie Croisette podczas imprezy nie ma gdzie szpilki wetknąć. Dlaczego świat zwariował na punkcie Cannes?

Poza sezonem Cannes jest nadmorskim miasteczkiem, które żyje w cieniu bardziej okazałej i prężniej rozwijającej się Nicei. Ale przez kilka dni w roku wszystkie reflektory skierowane są na czerwony dywan, który rozciąga się przed wejściem do modernistycznego Pałacu Festiwalowego. Po nim przechadzają się gwiazdy, witane przez fotoreporterów i szefów festiwalu Pierre’a Lescure’a i Gillesa Jacoba.

Na czerwonym dywanie niekoniecznie w butach

Na czerwonym dywanie niekoniecznie w butach

Źródło: Getty Images

Najbardziej kastowy festiwal filmowy świata

Dziennikarze, którzy przyjeżdżają pierwszy raz na festiwal, lubią przesadzać. Mówią o “przejściu na drugą stronę lustra”, “zaproszeniu na dwór”, "pielgrzymce do mekki kina". Prawdą jest, że najważniejszy festiwal filmowy na świecie jest zarazem najbardziej kastowy. Na najbardziej oczekiwane pokazy trzeba stać w długich kolejkach, w których są równi i równiejsi, w zależności od koloru przyznanej akredytacji. Najlepiej mają “biali”, bogowie krytyki filmowej, którzy wchodzą na pokazy poza kolejką. W świetnej sytuacji są “różowi z kropką”, po nich wstęp mają “różowi”, w dalszej kolejności “niebiescy”. Najniżej w hierarchii są dziennikarze z żółtą akredytacją. Muszą przyjść na pokaz minimum godzinę przed filmem, bez gwarancji, że wejdą do kina.

Tak było 5 lat temu. Teraz kolejki są jeszcze dłuższe

Tak było 5 lat temu. Teraz kolejki są jeszcze dłuższe

Źródło: Getty Images

Mało kto wie, że zwykli śmiertelnicy nie mają szansy na zobaczenie premierowego filmu w Cannes bez akredytacji. Najbardziej zdesperowani kinomani spędzają długie godziny przed Pałacem Festiwalowym z kartkami, na których zapisują desperackie prośby o bilet. Są jeszcze cowieczorne pokazy na plaży, ale na nich widzowie nie zobaczą nowości, tylko klasyki.

Po co to wszystko?

Najbardziej prestiżowy festiwal zbiera śmietankę filmową z całego świata. Tu zostali odkryci i namaszczeni przez canneńską publiczność: Quentin Tarantino, Gus Van Sant, Ken Loach, Lars von Trier, Martin Scorsese, Pedro Almodovar, Nuri Bilge Ceylan, papież rumuńskiej Nowej Fali Cristian Mungiu i Michael Haneke, który w tym roku ma szansę na trzecią Złotą Palmę. Dzięki Cannes rozkwitła kariera Brigitte Bardot i tam na plaży lansował się młody Schwarzenegger. Kto nie chciałby znaleźć się w ich towarzystwie? Dlatego dziś najbardziej ambitni reżyserzy marzą o tym, żeby przejść przez selekcję Cannes. Wszyscy chcą tu być. Dla dziennikarzy to niepowtarzalna szansa, żeby zobaczyć film w dziewiczej postaci, bez uprzedzeń i filtra innych opinii.

Quentin Tarantino dekadę temu przyjechał do Cannes ze swoim

Quentin Tarantino dekadę temu przyjechał do Cannes ze swoim "Death Proof"

Źródło: Getty Images

Raoul!

Trwający z przerwami od 1946 roku festiwal wykształcił swoje rytuały. Zawsze ktoś przed pokazem krzyczy "Raoul!". Jedni mówią, że ktoś kiedyś niekulturalnie chciał wywołać w ten sposób swojego kolegę. Drudzy twierdzą, że chodzi o reżysera Raoula Ruiza. Dziś okrzyk jest nagradzany oklaskami lub jest powtarzany przez innych widzów. Jerzy Płażewski zarzekał się, że pamiętał pierwszy pokaz, po którym narodziła się tradycja. Nieżyjący nestor polskiej krytyki filmowej był na festiwalu 45 razy. Wspominał, że to byłaby piękna śmierć, gdyby umarł w Cannes. Był oczywiście posiadaczem najbardziej pożądanej białej akredytacji, podobnie jak legendarny Roger Ebert.

Arnold Schwarzenegger w otoczeniu pięknych kobiet. W Cannes oczywiście

Arnold Schwarzenegger w otoczeniu pięknych kobiet. W Cannes oczywiście

Źródło: Getty Images

Co w tym roku?

Obchodzący 70. rocznicę festiwal w tym roku jest prawdziwą ucztą dla kinomana, więcej - wyżerką. Bo jak inaczej nazwać jedną imprezę, na której zostaną pokazane nowe filmy takich twórców jak: Michael Haneke, Giorgos Lanthimos, Lynne Ramsay, Sofia Coppola, Hong Sang-soo, Fatih Akin, François Ozon. Alejandro González Iñárritu pokaże - podobno rewolucyjny - krótkometrażowy film o nielegalnych imigrantach z Meksyku w technologii VR.

Roman Polański ze Złotą Palmą

Roman Polański ze Złotą Palmą

Źródło: Getty Images

Bardzo ciekawie zapowiada się też pozakonkursowy film Romana Polańskiego “Prawdziwa historia”, oparty na świetnej, wydanej w Polsce powieści Delphine De Vigan. Opowiada o pisarce, która odnosi sukces wydawniczy, ale nie obywa się to bez kosztów. Autorka dostaje anonimy, oskarżają ją o żerowanie na własnej rodzinie. 83-letni polski reżyser z pewnością mógł sobie wyobrazić, jak się wtedy czuje. Jak pokaże tę historię?
Jednego można być pewnym. Polański będzie miał królewskie przyjęcie w Cannes. Jest jednym z nielicznych polskich laureatów Złotej Palmy (za “Pianistę” w 2002), poza nim europejski laur otrzymał jedynie Andrzej Wajda za “Człowieka z żelaza”. Film ten zresztą zostanie pokazany w tym roku w odrestaurowanej wersji w sekcji Cannes Classics.

Andrzej Wajda w Cannes

Andrzej Wajda w Cannes

Źródło: East News

Pokaz filmu Wajdy to będzie wielka sprawa. Jego “Człowiek z marmuru”, zakazany przez polską cenzurę, został pokazany dzięki temu, że przemycono go w zardzewiałych puszkach. Gilles Jacob umieścił go w programie jako niespodziankę. Nic dziwnego, że rok później dostał główną nagrodę. W ten sposób wyrażono poparcie dla Solidarności.

Skandal goni skandal

Cannes zawsze karmiło się polityką. I skandalami. To właśnie tutaj nagrodzono Złotą Palmą potępiony przez Kościół “Słodkie życie” Felliniego. Tutaj Maurice Pialat wygrażał się publiczności, która wybuczała jego film: "Jeśli wy mnie nie lubicie, ja was też nie lubię". Tutaj ponad 250 osób opuściło salę podczas kontrowersyjnego filmu “Niedowracalne”. Wreszcie tutaj Lars von Trier podczas konferencji prasowej powiedział, że Izrael jest “wrzodem na tyłku”, rozumie Hitlera, i że jest nazistą. Po tej deklaracji został ogłoszony persona non grata i od tamtej pory nie pokazał się w Cannes ani razu.

Simone Silva i Robert Mitchum na plaży w Cannes

Simone Silva i Robert Mitchum na plaży w Cannes

Źródło: Getty Images

Flesze aparatów przyciągają masy gwiazd i gwiazdeczek, takich jak Simone Silva, która w towarzystwie Hollywoodzkiego gwiazdora Roberta Mitchuma zrobiła sobie zdjęcie na plaży bez stanika. W 1954 zdjęcie to wywołało niemałe poruszenie, aktorka została poproszona o opuszczenie imprezy. Dziś nie brakuje śmiałków w ekscentrycznych strojach i dziewczyn bez stanika na plażach walczących o uwagę fotoreporterów. Niestety, wielu z nich potem narzeka, że dziś o skandal jest bardzo trudno.