Luksusowy kurort, przyciągający sławy i bogaczy z całego świata. Otoczka, jaką stworzono wokół Cannes, sprawia, że dla większości osób to miejsce wydaje się zarezerwowane dla elit. Jednak francuskie miasteczko to nie enklawa dla wybrańców – może je odwiedzić każdy.

Sławni i bogaci jeżdżą tu od przeszło 200 lat

Jeszcze dwa wieki temu nikomu z mieszkańców Cannes nie śniło się, że w przyszłości ich wioska, uboga i nieznana, będzie rozpoznawalna we wszystkich zakątkach globu, posiadać wspaniałe bulwary czy ociekające luksusem rezydencje. Nie przypuszczali, że będzie miejscem prestiżowej imprezy filmowej, podczas której gwiazdy kina będą wspólnie popijać szampana, a otrzymane tu Złote Palmy traktować jako niezwykle cenne trofeum w karierze zawodowej.

Źródło: 70. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes / Shutterstock.com

Cannes zawdzięcza sławę szkockiemu politykowi, lordowi Henry'emu Broughamowi. W latach 30. XIX w. trafił do niego przez przypadek i szybko zakochał się w niewielkiej, malowniczej miejscowości, położonej nad Zatoką Napoule. Po powrocie na Wyspy Brytyjskie zaczął opowiadać tamtejszej arystokracji o wspaniałym, zacisznym miejscu na Côte d'Azur, czyli Lazurowym Wybrzeżu.

Źródło: Henry Brougham / Shutterstock.com

Zachęceni relacją lorda i jego decyzją o przeprowadzce do francuskiej wioski (żył w niej przez 30 lat, aż do śmierci w 1868 r.), odwiedzili ją. Byli zachwyceni. Niedługo później zaczęli stawiać tu pierwsze wille, a wieść o Cannes zaczęła docierać na europejskie salony. Pół wieku później było ono już znane wśród elit, a koronowane głowy i bogacze chętnie tu przybywali, aby odpocząć oraz spotkać inne, znane z pierwszych stron gazet, postaci. I tak zostało do dzisiaj.

Źródło: 67. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes / Shutterstock.com

Oczy całego świata są zwrócone na Cannes przede wszystkim w maju, gdy odbywa się w nim festiwal filmowy (w dniach 8-19 maja, odbywa się po raz 71.). W tym czasie można zobaczyć w mediach kuszące obrazki prywatnych plaż, luksusowych jachtów i tonących w kwiatach bulwarów. Oczywiście pokazywane są też setki znanych osób ze świata kina, tłoczące się na czerwonym dywanie lub wychodzące ze snobistycznych hoteli: Carlton (odbywają się w nim kultowe imprezy dla celebrytów), Martinez czy Majestic, położonych w pobliżu Pałacu Festiwalowego. Nic dziwnego, że Cannes kojarzy się z przepychem, wykwintnymi i drogimi restauracjami czy hotelami, w których za noc trzeba zapłacić bajońskie sumy (nawet kilka tysięcy euro).

Źródło: Hotel Carlton / Shutterstock.com

Cannes - miasto nie tylko dla sławnych i bogatych

Jednak czy to faktycznie tak elitarne, niesamowicie kosztowne, zamknięte dla zwykłych turystów i otoczone niemalże zasiekami miejsce? Niezupełnie.. Co więcej – gdyby ktoś znalazł się w Cannes przez przypadek, nie zdając sobie sprawy z jego prestiżu, prawdopodobnie stwierdziłby, że to urocze, kameralne i pięknie ulokowane miasteczko, jakich wiele na południu Europy. Bo takie w rzeczywistości jest. Poza 5-gwiazdkowymi hotelami są też tańsze hostele i pensjonaty, w których ceny za noc zaczynają się w przeliczeniu już od 100 złotych.

I choć kurort odwiedza sporo osób, zapchany po brzegi jest głównie w maju. Dlatego jeśli ktoś marzy, aby tu przyjechać, niech dąży do realizacji planu. Jeśli chce zobaczyć gwiazdy, oczywiście wybierze się do Cannes w czasie trwania festiwalu. Ale jeśli chce zwyczajnie odpocząć i nie widzieć na każdym kroku paparazzi i tysięcy fanów kina - w pozostałe miesiące. Czy na przyjezdnych czeka morze atrakcji? Cóż, to nie Paryż czy Marsylia. Jednak 75-tysięczne miasteczko ma się czym pochwalić.

Źródło: Cannes / Shutterstock.com

Dla większości turystów największym atutem są szerokie, pokryte złocistym piaskiem plaże – zupełnie inne niż te, które zazwyczaj można spotkać na Lazurowym Wybrzeżu – wąskie i kamieniste. To nie przypadek. Piasek do kurortu został sprowadzony z innych części Francji. Niedogodnością (dla "zwykłego" przyjezdnego) jest fakt, iż wiele plaż w Cannes jest płatnych lub do dyspozycji wyłącznie gości hotelowych. Można łatwo rozpoznać, które to – wejść na nie pilnują ochroniarze ubrani w skrojone na miarę garnitury. Na szczęście lokalne władze wytyczyły też kawałki dostępne dla każdego (m.in. przy bulwarze Eugène Gazagnaire). Mimo że na ogólnodostępnych odcinkach bywa tłoczono, zawsze znajdzie się miejsce, by położyć ręcznik i zrelaksować się.

Źródło: Plaża w Cannes / Shutterstock.com

Wzdłuż plaży biegnie otoczona palmami i sosnami pinia promenada La Croisette, wypełniona kawiarenkami czy markowymi sklepami, jak chociażby Coco Chanel, Ferret, Gucci, Eres, Louis Vuitton, Dolce&Gabbana, Christian Dior, Giorgio Armani, Venlentino czy Yves Saint Laurent.

Źródło: Promenada La Croisette, Cannes / Shutterstock.com

W połowie drogi warto rozejrzeć się za wspomnianym wcześniej hotelem Carlton i wyobrazić sobie, jak wiele sław w nim nocowało. Uwagę zwracają gustownie ubrane osoby – panowie w markowych ubraniach oraz panie wystrojone tak, jakby była to ich podróż życia. Nikogo nie dziwią odważne stylizacje, odsłaniające sporą część ciała. W końcu to Francja, która wyznacza trendy w modzie.

Źródło: Hotel Carlton / Shutterstock.com

Można odnieść wrażenie, że najwięcej turystów gromadzi się na Alei Gwiazd (znajduje się w pobliżu Pałacu Festiwalowego). Mimo że nie jest tak imponująca, jak hollywoodzka "Walk of Fame", swoje dłonie odcisnęli tu m.in. John Travolta, Angelina Jolie, Andrzej Wajda i Roman Polański. Urlopowicze uwielbiają też zaglądać do portu jachtowego, w którym cumują łajby wyglądające jak "milion dolarów". Warto wdrapać się na falochron, będący idealnym punktem widokowym.

Źródło: Pedro Almodovar, Aleja Gwiazd w Cannes / Shutterstock.com

Jeśli zakupy, to tylko na ulicy Meynadier. Mnóstwo na niej sklepów z pamiątkami, straganików i restauracji. Nie są tanie, ale bez obaw – nie we wszystkich dania kosztują fortunę. Dlatego warto sprawdzać ceny, zanim przekroczy się próg któregoś z lokali. W tej okolicy, niedaleko nietypowego budynku McDonald's a skwerem o nazwie Allée de la Liberté Charles de Gaulle, znajdziemy pomnik lorda Henry'ego, który wypromował Cannes.

Źródło: Ulica Meynadier, Cannes / Shutterstock.com

Koniecznie trzeba zajrzeć też na ulicę Marché Forville, na której organizowane są jedne z najlepszych targów prowansalskich w regionie. Dostaniemy na nich wyborne sery, wędliny, nalewki, wina, przyprawy, słodkości, owoce i warzywa. Omamieni różnymi zapachami i kolorami, jesteśmy skłonni kupić znacznie więcej niż pozwala na to budżet, więc lepiej nie zabierać ze sobą karty kredytowej.

Źródło: Targ prowansalski na ul. Marche Forville / Shutterstock.com

Starówka, choć niewielka, robi wrażenie. To dawna dzielnica rybacka, określana Le Suquet. Znajduje się na wzgórzu, po drugiej stronie portu jachtowego. Na szczęście jest zamknięta dla ruchu samochodowego - pojazdy wypełniają niemal każdy wolny skrawek kurortu. Sporo tu nadgryzionych zębem czasu budowli, ale czynią La Suquet bardzo prawdziwą.

Źródło: Stare Miasto widziane z portu / Shutterstock.com

Obok Starego Miasta, tuż przy gotyckim kościele Notre-Dame, ulokowany jest zamek z XII w., będący przez setki lat w rękach mnichów. Dziś w jego wnętrzach jest muzeum archeologiczne i etnograficzne, z eksponatami ze starożytnego Egiptu, Grecji i Rzymu, ale też z Oceanii, Azji oraz Afryki. Jeśli kogoś nie "kręcą" tego typu miejsca, niech uda się na położoną obok wieżę, z której roztacza się imponujący widok na okolicę. Zdecydowanie przyda się aparat! Przyglądając się pocztówkom można zauważyć, że właśnie w tym miejscu uwieczniono panoramę miasta.

Źródło: Kościół Notre-Dame w Cannes / Shutterstock.com

Nie pomińcie Pałacu Festiwalowego. Nie będziemy owijać w bawełnę – wygląda nieco topornie i nie przypomina pałacu (budynek pochodzi z 1982 r.). Ale jest atrakcją i ikoną Cannes - to właśnie w nim wręczane są co roku Złote Palmy za największe filmowe osiągnięcia. Wewnątrz znajdują się ekskluzywny klub oraz słynne kasyno, niemal zawsze wypełnione gośćmi - gwiazdami, aktorami czy projektantami mody.

Źródło: Pałac Festiwalowy w Cannes / Shutterstock.com

Z Cannes na Wyspy Leryńskie

W pobliżu Cannes znajdują się cztery wyspy, z czego dwie można odwiedzać - mowa o wyspach św. Małgorzaty i św. Honoraty. Ta pierwsza, choć jest niewielka (ma 150 ha i 9 km linii brzegowej), świetnie ją widać z bulwaru La Croisette. Nic dziwnego – znajduje się nieco ponad kilometr od portu.

Źródło: Wyspa św. Małgorzaty / Shutterstock.com

Wyspa jest znana z opuszczonego miasta i Fortu Royal, w którym przez ponad 10 lat więziono brata króla Ludwika XIV. Nazywano go "człowiekiem w żelaznej masce". Na św. Małgorzatę można dopłynąć w kilkanaście minut z przystani za Starym Portem w Cannes. Podróż w obie strony to koszt rzędu 15 euro.

Z kolei wyspa św. Honoraty położona jest 1,5 km od kurortu i nazywa się ją prowansalskim rajem – ze względu na piękną roślinność i możliwość oddania się tu błogiemu lenistwu. Zarządzana jest przez Cystersów. Żyją w klasztorze z XIX w. i produkują jedne z najlepszych win i oliw w Prowansji. Ich wyroby można nabyć w sklepiku przy świątyni. Podróż na wyspę również trwa ok. 15 min., a koszt przeprawy z lądu wynosi 15-20 euro w dwie strony.

Źródło: Wyspa św. Honoraty / Shutterstock.com

Jak dojechać do Cannes?

Jest kilka możliwości dotarcia do Cannes. Pierwsza z nich to lot samolotem do lotnisk w Nicei lub Marsylii. Następnie można kontynuować podróż pociągiem. Przykładowo bilet z Nicei kosztuje 7,20 euro, a przejazd trwa ok. 45 minut. Dworzec Główny (Gare de Cannes) znajduje się w samym sercu miasta. Można też zaoszczędzić i dostać się z Nicei autobusem linii 200. Co prawda cena biletu wynosi ok. 2 euro, ale w sezonie są nikłe szanse na znalezienie miejsca siedzącego.

Źródło: Dworzec Gare de Cannes / Shutterstock.com

Mimo że z Cannes do granicy Polski jest ok. 1,5 tys. km, wiele osób decyduje się na podróż samochodem. Jedzie się autostradami przez Niemcy, Szwajcarię i Włochy przez ok. 16 godzin (nie wliczając w to postojów). Należy pamiętać o kupieniu winiet - niestety włoskie i francuskie autostrady należą do najdroższych w Europie.

Źródło: Widok na port jachtowy w Cannes / Shutterstock.com

Następny urlop w Cannes? Czemu nie!

Miasteczko na Lazurowym Wybrzeżu nie bez powodu już od kilkunastu dekad przyciąga śmietankę towarzyską oraz od niedawna coraz więcej "zwykłych zjadaczy chleba". Jest piękną wizytówką francuskiej riwiery i posiada wszystko to, czego turyści oczekują od wakacyjnej mekki - plaże, klimatyczne knajpki, szeroki wachlarz hoteli, rozrywek czy usług. Tak więc bez względu na to, czy odwiedzicie Cannes ze względu na celebrytów, chęć spędzenia ekskluzywnych wakacji czy potrzebę zrelaksowania się w tonącym w słońcu kurorcie, nie będziecie zawiedzeni.