Czytaj to. Weekend z WP Magazynem

Od Leningradu po Wyspy Owcze. Od Urugwaju do polskiego blokowiska. O najsłynniejszych gwiazdach rocka i o mało znanym w Polsce, ale szalenie popularnym na świecie niesamowicie uzdolnionym rzeźbiarzu z Gdańska. O skokach z 10 piętra i zarabianiu na koszmarach. O tym wszystkim, ale nie tylko, przeczytasz w weekendowym Magazynie WP.

Obraz
Źródło zdjęć: © Agencja Gazeta

Nie tańczy tanga, nie przepada za mate. Najsłynniejszy kibic Urugwaju to z pochodzenia Rosjanin. Zrzekł się jednak obywatelstwa Rosji i dziś na mundialu kibicuje Luisowi Suarezowi i kolegom. O Ivanie, człowieku, który pokochał reprezentację kraju z drugiego końca świata, a jego mieszkańcy jego, za udział w reklamie promującej kraj pisze Szymon Opryszek.

Obraz
© Materiały prasowe

Podobno nie tylko w Rosji - tej z filmu "Szczęśliwego Nowego Roku" - ale i w Polsce zdarzało się, że ludzie mylili bloki. I łatwo sobie to wyobrazić, bo choć architekci starali się nadać osiedlom rys indywidualności, niektóre wyglądały jak multiplikacja tego samego budynku. A mogło być jeszcze gorzej, bo Związek Radziecki chciał uraczyć nas dziesiątkami wielkich, brzydkich molochów, które dominowałyby nad polskimi miastami znacznie bardziej niż Pałac Kultury i Nauki nad Warszawą.

Pomysł tego osobliwego prezentu pojawił się w połowie lat 60., gdy polskie Ministerstwo Budownictwa ogłosiło konkurs na opracowanie kompleksu systemu budownictwa mieszkaniowego z wielkiej płyty. Takiego samego dla całej Polski. Domy miały być wznoszone szybko i możliwie niskim kosztem, bo potrzeby były ogromne - pisze Martyna Kośka.

Obraz
© Shutterstock.com

The Rolling Stones to nie tylko historia muzyki, ale też narkotyków i alkoholu. Jeździli w trasy ze swoim dilerem, a Keith Richards wciągał nosem skremowane prochy ojca, zmieszane z kokainą. Dziś Mick Jagger przyznaje szczerze, że narkotyki przeszkadzają nieco skupić się na pracy. Grupa zagra na Stadionie Narodowym w Warszawie 8 lipca, a specjalny materiał przed ich koncertem przygotował Sebastian Łupak.

Obraz
© East News | eastnews

W każdym mieście jest taka ulica. Skupy złomu, warsztaty samochodowe, obskurne baraki. Brak chodnika. To właśnie tu między torami a kilkupiętrowym pustostanem mieści się pracownia Tomasza Radziewicza. Spod jego dłuta wyszli Piłsudski, Jan Paweł II i Lech Kaczyński. Jego rzeźby znajdują się w Izraelu i Szwecji. Wykładał też na ASP. Dużo osiągnął jak na swój wiek.

Jednak Radziewicza od dzieciństwa najbardziej kręcą potwory. Żywe trupy, mutanty, cyborgi. Ma na nie klientów w Chinach, Australii czy Ameryce. W rozmowie z Grzegorzem Kłosem zapewnia zaś, że dopiero się rozkręca.

Tomasz Radziewicz w swojej gdańskiej pracowni
© WP.PL | Beata Kitowska

Na początku stycznia 2016 roku mieszkanka Lublina wypadła z 10. piętra bloku i nic jej się nie stało. Podobno gdy spadała, zahaczyła o wystającą z okna suszarkę na pranie, która spowolniła upadek. 36-latka spadła na okoliczne krzaki. Nie umiała wyjaśnić, co się wydarzyło.

Joanna Kocik, wydawca strony głównej Wirtualnej Polski, też mieszka w wieżowcu. A po usłyszeniu tej historii postanowiła napisać opowiadanie. Przeczytacie je tylko w weekendowym Magazynie WP. Oraz na kartach jej niedawno wydanej książki rzecz jasna.

Obraz
© Olga Kostkiewicz
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE