Zimą polskie powietrze śmierdzi i zabija. Sami to sobie robimy. Węglem. W futurystycznej powieści "451o Fahrenheita" patrole straży pożarnej szukają książek, które następnie palą. W tej opowieści patrole Straży Miejskiej jeżdżą po Krakowie i tropią tych, którzy palą w piecach.