Nieposłuszni. "Gdy chcesz ratować dziecko, chwytasz się wszystkiego"
Wykręcanie rąk, przytrzymywanie na podłożu, prowokowanie – m.in. takie procedury stosowano w Polsce jeszcze pod koniec lat 90. w terapii dzieci z autyzmem. Grupa rodziców dorosłych dziś autystów mówi: nasze dzieci skrzywdzono. Inni twierdzą: terapia nam pomogła. Zgodni są co do jednego - dla państwa od lat pozostają niewidzialni.