"Gołębie zaraz po Panu Bogu"
Pierwsza myśl: "Budynek stoi, pewnie tylko ktoś spanikował i stąd alarm". Ratownicy mylą się. Wewnątrz widzą kłębowisko stalowych elementów, śniegu i ludzkich ciał. Słychać krzyk rannych, dzwonki telefonów i łopot skrzydeł gołębi. Już wiadomo - to będzie walka o życie dziesiątek ludzi.