Donieśli do prokuratury, ale bili mu brawo. Dlaczego prof. Heitzman był nietykalny?
Prokuratura konsekwentnie unikała odpowiedzi, czy prowadzi jakiekolwiek śledztwo, w którym pojawia się Janusz Heitzman. Ministerstwo Zdrowia przekonuje, że o niczym nie wiedziało, choć mamy dowody, że zostało poinformowane. Szefowie Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego najpierw zawiadomili prokuraturę, ale potem urządzili profesorowi owację. Dziś pytamy: kto i dlaczego tak długo pilnował tajemnicy słynnego psychiatry.