Pływał w Arktyce, popłynie na Antarktydzie. Zimna się nie boi. Co najwyżej lampartów morskich
Najpierw były maratony, których ukończył ponad sto. Później triathlon na dystansie Ironmana, który uznał za przereklamowany, a także słynne zawody w narciarstwie klasycznym - Bieg Wazów. Leszkowi Naziemcowi to nie wystarczyło. Szukał nowych, ekstremalnych wyzwań. Dzięki Czechom poznał pływanie zimowe, które stało się jego pasją. W zeszłym roku ścigał się w wodach Arktyki, a w listopadzie 2018 r. weźmie udział w historycznym wydarzeniu: pierwszych zawodach pływackich na Antarktydzie. Musi uważać na znakomitych rywali i… szybkie drapieżniki, które atakują ludzi. Zależy mu nie tylko na rekordach, ale także na upowszechnieniu pływania wśród Polaków.
Michał Fabian