Pograniczny tygiel. Kraina siedmiu kultur, która przez lata była areną konfliktów, zbyt wąsko pojmowanych nacjonalizmów. Na Spiszu mieszkali obok siebie Węgrzy, Słowacy, Polacy, Niemcy, Rusini, Żydzi i Cyganie. Do dziś mówią tu "po nasymu", choć dla każdego znaczy to co innego. Ludwika Włodek od lat przygląda się temu fascynującemu regionowi sąsiadującemu z Podhalem, by na koniec zgodzić się z Dziadkiem Mazurkiem, który zawsze powtarzał: "Przezyłek śtyry śtandary, śtyry wojska, śtyry piyniondze. Jak się mnie wto pyto, jakie jestem narodowości, odpowiadom, ze jestem Europejcyk".