Dwa zgony nadmiarowe: Mama i Tata
Tydzień po pogrzebie mamy przewijałam tatę. Zerknął na mnie, wyszeptał: "To mama już tutaj nigdy nie wróci?". Zaskoczył mnie. "No nie. Nie wróci" – odpowiedziałam. "Patrz, cholera, a ja nawet nie mogłem być na jej pogrzebie". Wtedy się ostatecznie poddał.